13 czerwca 2010

Snem...

Jak kołysany na wietrze
rozpostarty lniany żagiel
w dźwięcznym poszumie fal
zasłuchanych morskich muszel


jak struny czarnego pianina
wibrujące w erotycznym dreszczu
opadających na klawisze dłoni
pianisty kroplami letniego deszczu


-tak drżę...


kiedy mnie całujesz
snem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz