9 marca 2012

wciszęwzięci

                                    


               zadzwonię
               zadzwonię
               zadzwonię

       smutno szepcze sen o miłości
       gdy w mroku tonie
       czas skradzionej sercu młodości
       zmęczony dniem zgarbiony los
       zasypia- jak życie-
       o kolejny siwy włos

               zadzwoni
               zadzwoni
               zadzwoni

       w wysychającej od lat
       bruzdzie na skroni
       skrawek zmęczonej nadziei
       umiera ostatni-
       koperta bez listu na śniegu się bieli...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz